Wprowadzenie do socjotechniki

Mianem „socjotechnika” określa się zarówno ogół metod i działań służących do uzyskania pożądanego zachowania się jednostek i grup ludzkich, jak i naukę o sposobach i wynikach świadomego wpływania na rzeczywistość społeczną poprzez prawo, edukację, sprawowanie władzy itd.

Socjotechnika w pierwszym znaczeniu to oddziaływanie na innych, sprawiające, że podświadomie zachowują się oni w sposób, w jaki świadomie i z własnej woli prawdopodobnie nie zachowaliby się, bądź podjęli podświadomie decyzje, których świadomie być może nie chcieliby podjąć.

W znaczeniu drugim socjotechnika stanowi trzon demokracji i ustalonego porządku prawno-obywatelskiego, jaki znamy ze współczesnych czasów.

Socjotechnikę nazywa się też manipulacją, wywieraniem wpływu, sterowaniem ludźmi itp. Pożądane zachowania uzyskuje się, fałszując rzeczywistość na różne sposoby – od prostego naginania faktów i dobierania ich tak, by przemawiały za określoną tezą, do otwartego, wielopoziomowego oszustwa.

Podstawowe błędy socjotechniczne

Istnieją trzy podstawowe błędy w ocenie rzeczywistości, których popełnianie sprawia, iż postępujemy tak, jak sobie tego życzą manipulatorzy:

  1. Ograniczony horyzont. To opieranie całości dostępnej wiedzy na temat przedmiotu, osoby, cechy lub sytuacji tylko na jednym fakcie, jednej informacji, jednej cesze. Resztę dopowiadamy sobie sami, zwykle w sposób, zaplanowany przez manipulatora.
  2. Przenoszenie cech. Tworzenie związków pomiędzy osobami, sytuacjami lub cechami, których faktycznie nie ma lub są zbyt słabe do udowodnienia. Przykładem może być seksowna modelka reklamująca samochód. Jej uroda i seksapil tworzą w naszej podświadomości pozytywne skojarzenia z reklamowanym pojazdem i powodują, że postrzegamy go jako bezpieczniejszy, szybszy, lepszy niż ten, w reklamie którego nie użyto ładnej pani.
  3. Zmiana punktu widzenia. Czyli przedkładanie własnego interesu nad to, co o nas powiedzą lub pomyślą inni. Często nawet świadomie godzimy się na zauważoną manipulację lub oszustwo, bo boimy się reakcji manipulatora na nasz opór lub sprzeciw. Zapominamy, że reakcji najprawdopodobniej nie będzie żadnej, bo osoba ta jest świadoma, że nas oszukuje i to jej zachowanie jest karygodne. Nawet, gdyby nieprzyjemna reakcja miała jednak miejsce, to prawdopodobnie nigdy więcej już tej osoby nie ujrzymy i nie powinniśmy przejmować się jej poglądem na nas samych. A na pewno nie powinien on być ważniejszy od naszego własnego interesu.

Co na to prawo?

Prawo oficjalnie nie chroni nas przed manipulacją, bo… nie jest to możliwe, ani nawet pożądane. Socjotechnika dotyczy każdego z nas i objawia się w niemalże każdym momencie naszego życia. Prawne blokowanie reguł socjotechnicznych, które stanowią trzon każdej manipulacji jest więc technicznie niemożliwe. Należałoby w tym celu na nowo zdefiniować całe prawo, a przy okazji zakazać tak oczywistych spraw, jak np. okazywanie sobie nawzajem sympatii lub wdzięczności za okazane dobro.

Blokowanie reguł socjotechnicznych jest też niepożądane, bo w większości przypadków służą nam one dobrze. Powstały w wyniku trwającej setki tysięcy lat ewolucji gatunku ludzkiego i stanowią trzon sensu jego istnienia. Problemem nie są reguły same w sobie, ale ich stosowanie w manipulacyjny sposób.

Czy manipulacja może służyć dobru?

Socjotechnika ma najczęściej negatywne konotacje, ale nie wolno zapominać, że służyła i służy nadal dobru jednostek i całych społeczeństw. Przykładami może być edukacja i wychowywanie, w których dość często stosuje się autorytet, czyli wywieranie wpływu przy pomocy reguły o tej samej nazwie. Również gdyby nie on – objawiający się w postaci poszanowania prawa, urzędów i władzy – nigdy nie wytworzylibyśmy spójnego systemu demokracji, jaki obowiązuje w większości współczesnych państw i stanowi podstawę organizacji ludzkości.

Z kolei, gdyby nie wspomniana już reguła wzajemności, nigdy nie mielibyśmy pewności, że za okazane dobro, czy wykonaną pracę możemy oczekiwać adekwatnej zapłaty. Również na negatywne zachowanie z naszej strony możemy spodziewać się podobnej reakcji, dzięki działaniu tej reguły socjotechnicznej.

To tylko dwa przykłady, ale tak naprawdę każda z siedmiu reguł wywierania wpływu w swoim podstawowym znaczeniu daje nam więcej pożytków niż strat. Problem pojawia się, gdy stosuje się je w manipulacyjny sposób.

Podsumowanie

Osoby zainteresowane poszerzeniem powyższych wiadomości zapraszamy do lektury pierwszego rozdziału książki pod tytułem „Socjotechnika. Podstawy manipulacji w praktyce”.