Prawdopodobnie najlepszy serwis socjotechniczny w Polsce!
Oszustwo
Przykłady jawnego robienia ludzi w konia
Aktywuj konto Tlen – oszustwo!
12 listopada
Oszuści wykorzystujący niewiedzę (a czasem skrajną naiwność) użytkowników sieci Tlen.pl nie ustają w próbach wyłudzenia pieniędzy. Tym razem nastapiła zmiana frontu. Skoro o pseudo-konkursach SMSowych zrobiło się w Internecie głośno (przy skromnym udziale socjotechnika.net) tym razem uderzyli w manipulowanie odbiorców strachem, czyli odmianą reguły niedostępności.
Aktualizacja danych za 1000 euro?
11 listopada
Niemiecka firma DAD z Hamburga w Niemczech nie ustaje (od lat!) w swoich wysiłkach dążących do oszukania kolejnych naiwnych. Nadal rozsyła swoje dość charakterystyczne formularze aktualizacji danych firmy, organizacji lub osoby prywatnej w bliżej nieznanym katalogu danych. Robi to z uporem maniaka mimo, że Internet huczy od informacji na temat jej oszukańczych praktyk.
Ostatnio za swój cel wzięła środowisko akademickie. Dlatego przypominamy zainteresowanym, że firma DAD nie ma nic wspólnego z Niemiecką Centralą Wymiany Akademickiej DAAD.
Twój OFE jest zły!
24 października
Już od wielu miesięcy do wielu internautów dzwonią przedstawiciele różnych firm z propozycją wykonania darmowej analizy składek odprowadzanych przez ZUS do II filaru, czyli do Otwartego Funduszu Emerytalnego wybranego przez daną osobę. Czy składki te są odprowadzane należycie często i we właściwej wysokości. Oszustwo to jest świetnym przykładem wykorzystania reguły wzajemności. Zaś sama reguła dostarcza nam wygodnych podpowiedzi, co powinniśmy zrobić, aby nie dać nabić się w butelkę.
1… 2… 3… Jajo!
22 października
Dawno już, niestety, minęły czasy, gdy bulwersowano się podwójnymi cenami w hipermarketach, czy nieistniejącymi promocjami. Oszustwa tego rodzaju spowszedniały zupełnie. Mimo, że niektóre wielkie sieci starają się utrzymać wysoki poziom świadczonych usług, uruchamiając co jakiś czas akcje anty-podwójne-ceny to i tak jest to kropla w morzu potrzeb. Okazuje się jednak, że specjaliści od marketingu / oszczędności / oszukiwania klientów (niepotrzebne skreślić) nieustannie rozwijają się i dzień w dzień pracują, by wymyślić nowe sposoby zarabiania na naiwnych.
Wirtualna Polska tabloidzieje?
21 października
Ten neologizm został ukuty na określenie tych przedstawicieli mediów, którzy schodzą na psy. Z kiedyś rzetelnego źródła informacji stają się reprezentantem klasy tabloidów, nastawionej na grę na emocjach, sianie fermentów i takie manipulowanie przekazem oraz odbiorcami, by zwrócić na siebie jak największą uwagę. Nie koniecznie uwzględniając przy takich zabiegach prawdę, czy sens. Tą drogą poszła stacja radiowa RMF FM wraz ze swoim portalem rmf24.pl i w tym samym kierunku udaje się Wirtualna Polska, a konkretnie jej dział prasowy. Z rzetelnego sprawozdawcy otaczającej nas rzeczywistości w sposób ciągły zmienia się w brukowiec, którego doniesienia mają coraz mniej wspólnego z prawdą i sensem. Dziś zdaje się, że przekroczono granice zdrowego rozsądku.
Kasyno i paradoks hazardzisty
18 października
Jak Internet długi i szeroki (i stary), tak pojawiają się ogłoszenia, reklamy i zwykłe spamy, których autorzy krzyczą do nas wielkimi literami „Jak zarobić na ruletce od 10 tyś. miesięcznie?” (polecamy słownik języka polskiego, „tysiąc” skraca się do „tys.”, nie „tyś.”!) Jedną ze stron oferujących życie bez konieczności pracy i emeryturę w wieku trzydziestu lat jest strona „Oszukać ruletkę”. Jak zwykle, nudziarsko długi list, jak zwykle piękne słowa, wielka czcionka i krzyk z treści, że po co się męczysz, po co chodzisz jak wół co dzień do tej pracy na osiem godzin, skoro możesz przecież siedzieć na tyłku, klikać w Internecie i zarabiać po dziesięć tysięcy lub więcej miesięcznie.
A całą tą piękną bajkę rozbija w pył odrobina logiki, znajomość podstaw rachunku prawdopodobieństwa i „paradoksu hazardzisty”.
Fałszywe reklamy gier on-line
15 sierpnia
Co sądzicie na temat reklam (głównie gier on-line) umieszczanych na stronach WWW, polegających na sugerowaniu, że oglądający ma do czynienia z elementem interaktywnym – np. grą w kulki:

Gra to czy nie?
Po kliknięciu okazuje się jednak, że jest to zwykła reklama, która prowadzi na stronę (np. gry on-line) i w kulki to co najwyżej ktoś leci, bo pograć się nie da:

Jednak była to tylko reklama...
Czy jest to już oszustwo, czy tylko lekkie nagięcie prawdy? Czy nie lepiej byłoby dać tradycyjny banner reklamowy, zamiast oszukiwać oglądającego, że ma do czynienia z czymś innym?
Ile jest mięsa w mięsie?
4 sierpnia
Zadającym sobie powyższe pytanie polecamy artykuł pod tytułem „Zamiast truskawek koncentrat z czerwonych buraków” opublikowany wczoraj w wortalu finansowym Wirtualnej Polski. Tekst oryginalny pojawił się w gazecie Polska Dziennik Zachodni.
Podobne wątpliwości mogą trapić na przykład klientów sieci Lidl, którzy niedawno kupowali w wyjątkowo promocyjnej cenie 3,33 zł wołowinę w sosie własnym. Jej producent twierdził, że 93% składu to mięso, właśnie wołowe. Taka deklaracja mogła być dla niektórych niemałym zaskoczeniem. Po otwarciu mającej 300 g puszki można było bowiem wygarnąć z niej przeszło 100 g tłuszczu i galaretki. Jakim więc cudem mięsa było 93% skoro ponad 33% stanowiły niemięsne dodatki?
Odpowiedzią na to może być cytowany artykuł oraz zadanie sobie pytania, ile jest faktycznie mięsa w mięsie? Jak bowiem świetnie wytłumaczył kierownik jednego z marketów Lidl, chodzi o to, że 93% mięsa jest w wołowinie. Ale nikt przecież nie obiecywał, że cała puszka będzie wypełniona wołowiną.
Smacznego! :)
SMSy od KRD
27 lipca
List od czytelnika serwisu:
W ramach ciekawostki: wczoraj dostałem SMS od KRD, według którego ktoś miał mnie w nim sprawdzać. SMS wydał mi się podejrzany, jak okazuje się, słusznie.
Wydaje mi się, że jest to ciekawy przykład manipulacji z użyciem „wielkiego kija” pod postacią słynnej w ostatnim czasie nazwy „Krajowy Rejestr Długów”.
Swoją drogą pozostaje czekać, kiedy pojawią się analogiczne SMS, tym razem kierujące na numery premium lub zachęcające do wysłania SMS na numer „specjalny”.
Komentarz: Manipulowanie wywoływaniem strachu, niepewności i wątpliwości to jedna z najstarszych metod wywierania wpływu na ludzi.
W ramach ciekawostki: wczoraj dostałem SMS od KRD, według którego ktoś miał mnie w nim sprawdzać. SMS wydał mi się podejrzany, jak okazuje się, słusznie: http://forumprawne.org/prawa-konsumenta/139779-sms-z-krajowego-rejestru-dlugow.html Wydaje mi się, że jest to ciekawy przykład manipulacji z użyciem "wielkiego kija" pod postacią słynnej w ostatnim czasie nazwy "Krajowy Rejestr Długów". Swoją drogą pozostaje czekać, kiedy pojawią się analogiczne SMS, tym razem kierujące na numery premium lub zachęcające do wysłania SMS na numer "specjalny".
Różnej wielkości kratki?
13 lipca
Zamieszczamy treść listu jednego z czytelników serwisu, w sprawie niedawnej „afery” z wielkością kratek na kartach wyborczych, która to rzekomo doprowadziła do wybrania Bronisława Komorowskiego na Prezydenta RP, w miejsce rzekomo pewniaka, jakim był Jarosław Kaczyński. W imieniu autora listu, prosimy o komentarze i opinie.
Najnowsze komentarze