socjotechnika.net Prawdopodobnie najlepszy serwis socjotechniczny w Polsce!

908.20100
Manipulacja marką i sloganem

Po co kupujemy produkty znanych firm, reklamowane w telewizji? Często dlatego, bo wierzymy (lub chcemy wierzyć), że są one lepsze niż owe „jedynki”, produkty niemarkowe i takie, które reklam się nie doczekały. Czasami tak bywa naprawdę. W większości jednak przypadków w cenie produktu droższego zawarty jest wyłącznie marketing, bo pod względem budowy, jakości, czy składu chemicznego nie różni się on niczym od tańszego odpowiednika.

Przykład w niniejszym wpisie pochodzi z sieci sklepów „Biedronka”, ale tak na prawdę, to znajdziemy ich dziesiątki, jeśli nie setki wokół siebie. Trzeba tylko nieco szerzej otworzyć oczy...

2106.20100
Jogurtowy downsizing…

Downsizing to popularne zagadnienie, często poruszane w ramach tego serwisu. Wynika to głównie z faktu popularności tego narzędzia wpływu. Łatwo się je stosuje, a odpowiednio użyte może przynieść niemałe zyski. Tym razem na „ciekawy” sposób wykorzystania downsizingu wpadł Zakład Produkcji Jogurtu „Magda” z Szaflar.

2804.20101
RMF FM, opinie i slogany…

Radio RMF FM podało dziś, że według jednego z sondaży jest najbardziej opiniotwórczą stacją radiową w Polsce. Ciekawe, skąd niby miała by się brać ta zdolność do kreowania opinii, skoro stacja ta od lat odtwarza ten sam repertuar, a w przekazywanych wiadomościach dominują doniesienia na poziomie „Faktu”, „SuperExpressu”, czy dawnych „Skandali”? Może owa opiniotwórczość jest jest budowana na podstawie reklam „suplementów diety”, którymi stacja ta jest przesiąknięta na wylot. Bo żadna poważna firma nie chce się reklamować w tak... opiniotwórczym radio? :) A jeśli już mowa o reklamach tabletek i pojawiających się w nich często i gęsto sloganach...

2704.20100
Nestle i downsizing…

Tym razem firma Nestle, przy produkcji herbatników dla niemowląt, „lekko się pomyliła” projektując opakowanie! :) Klasyczny downsizing (narzędzie wpływu), czyli manipulowanie odbiorców rozmiarami i sugerowanie, że wewnątrz pudełka towaru jest więcej niż w rzeczywistości...

2504.20104
iPhone kontra kobiety? :)

Artykuł „iPhone dodaje atrakcyjności” na telepolis.pl opisuje zachowanie świetnie obrazujące zjawisko aureoli znane z reguły sympatii. Tym razem fakt posiadania iPhona stał się dla badanych kobiet aureolą, która spowodowała, że posiadający ten specyficzny telefon mężczyźni jawili im się jako lepiej sytuowani i bardziej inteligentni niż osoby nie posiadające go.

Pierwszy związek jeszcze teoretycznie można by uznać — wszak jest to ciągle jeden z najdroższych telefonów na rynku, wymagający wyłożenia niemałych pieniędzy, gdy kupować go za gotówkę lub podpisania umowy na długi okres czasu i wysokie zobowiązanie, jeśli nabywać go w promocji u któregoś z operatorów.

Jednak drugi związek to już typowe zjawisko aureoli. Posiadanie jakiegokolwiek przedmiotu, drogiego, czy nie, znanego lub nie, nie ma żadnego wpływu na inteligencję posiadacza. Może z wyjątkiem kostki Rubika, którą i tak niektórzy kupują wyłącznie w wersji mini, jako brelok do kluczy! :)

Cytowane w artykule badania wskazują jednak, czego w sumie można było się spodziewać, że nawet pierwszy związek jest nieprawdziwy. Okazało się, że większość badanych posiadaczy iPhona należy do grupy średnio zarabiających. Cóż... pozory lubią mylić!

Zakres tematyczny: Narzędzia wpływu 4 Komentarze
1004.20106
Narodowa tragedia a manipulacja

Administratorzy serwisu socjotechnika.net wyrażają głębokie współczucie rodzinom ofiar dzisiejszej katastrofy pod Smoleńskiem w Rosji. Nie zmieniamy kolorystyki serwisu na odpowiednią, bo w czarnych odcieniach istniejemy od początku. Jednocześnie nie da się nie zauważyć, że nawet z tak tragicznego wydarzenia media są gotowe uczynić pożywkę dla budowania swojej pseudo-popularności i oglądalności. Tragiczne, ale prawdziwe...

204.20103
Dwa zające w kącie stały…

...czekoladowe i w złotku do tego! :) Wpis ten jest rozwinięciem postu „Na jednym statku z Chin? :)” i rozważań na temat tego, czy przypadkiem drogie, znane marki produktów nie są produkowane w tych samych fabrykach i przy użyciu tych samych technologii, co ich tańsze odpowiedniki, a naiwni klienci płacą jedynie za reklamę i latami wyrabianą markę producenta. A, że przy okazji mamy wpis w duchu zbliżających się Świąt Wielkanocnych — tym lepiej!

2803.20101
Czy kobiety to kretynki?

Oczywiście, nie! Ale do takiego wniosku można by dojść przyglądając się bliżej trikom marketingowym i narzędziom wpływu stosowanym w reklamie i sprzedaży produktów najczęściej przez panie stosowanych — kosmetyków oraz środków chemii gospodarczej. W niektórych przypadkach, czytając zwroty i określenia, jakie pojawiają się na tych produktach, można albo złapać się za głowę, albo pomyśleć, że producent uznał 100% swoich klientek za idiotki.

U ludzi inteligentnych cytowane zwroty często wywołują gromki śmiech, dlatego wpis został przydzielony jednocześnie do kategorii humor. Nie wolno jednak zapominać, że mamy do czynienia z typową manipulacją. A dzisiejszy program sponsorują literki s... l... o... g... a... n... y...

2703.20100
Nie podoba ci się? Dzwoń do szefa!

Na jednej ze śląskich piekarni można znaleźć taką oto plakietkę:

Choć niektórzy mogą postrzegać to jako inwigilację, czy brak swobody, nie jest to niczym złym. Znając, jak działa reguła wzajemności, pracodawca ma prawo oczekiwać, że klient jego sklepu będzie dobrze obsługiwany, bo w przeciwnym przypadku może on przejść do konkurencji. Aby jeszcze bardziej polepszyć ową obsługę, daje on klientowi możliwość zgłaszania wszelkich uwag.

1903.20100
Na jednym statku z Chin? :)

W jednym sklepie, na jednej półce sklepowej, udało się sfotografować dwa praktycznie identyczne blendery. Jeden droższy od drugiego o dziesięć złotych. Czym się różniły? Ano... kolorem guzika włączającego i... producentem. Dwie różne firmy wyprodukowały dwa niemalże identyczne urządzenia, choć zachodzi podejrzenie, że oba opuściły tą samą fabrykę, a być może przypłynęły do nas z Chin na tym samym statku...