Jedną filarowych cech działania reguły sympatii jest pozytywne kojarzenie znanych twarzy z reklamowanymi produktami. Nie dziwi więc, że aktorzy szybko zyskali drugi zawód — występowanie w reklamie. Przykładem może być udział pozytywnie kojarzonego doktora Lubicza (Tomasz Stockinger) w reklamie żelu przeciwbólowego (gdzie dodatkowo zachodzi relacja z zawodem granej postaci). Choć oczywiście przykładów znamy setki, jeśli nie tysiące. Czasami są jednak granice dobrego smaku, który przekraczać się chyba nie powinno.
W mediach znowu wrzask. Odgrzano kotleta z napisem „Smoleńsk”. Dodano nowy sos — stenogramy rozmów z kabiny pilotów rozbitego Tupolewa. Po ich opublikowaniu wczoraj, media jak Polska długa i szeroka, zadają pytanie, dlaczego po komendzie drugiego pilota „Odchodzimy” nie przerwano procedury lądowania. Czyżby autorzy tych pytań zapomnieli, że sami już sobie udzielili na nie odpowiedzi?
W mediach pojawiły się doniesienia o tym, że piloci feralnego prezydenckiego Tupoleva wiedzieli o fatalnych warunkach pogodowych i mimo to podjęli ryzyko lądowania, które zakończyło się katastrofą. Czy tak było naprawdę, udowodni śledztwo, które raczej nie zakończy się przed upływem roku od tragicznych wydarzeń pod Smoleńskiem. Co jednak zabawne, to jak niektóre (zwłaszcza niskiej jakości) media usiłują sprawić wrażenie, jakoby posiadały bardziej szczegółowe informacje od innych. Są to z reguły wiadomości niemożliwe do potwierdzenia, albo ich nieprawdziwość jest trudna do udowodnienia. Same w sobie stanowią kłamstwo medialne, element narzędzi wpływu.
Według różnych sondaży w ciągu dwóch dni od katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem, popularność tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego wzrosła z około dwudziestu pięciu do prawie siedemdziesięciu procent. Tyle Polaków, według tych sondaży (które same w sobie są ogromnym polem manipulacji!) pozytywnie oceniało działalność Lecha Kaczyńskiego.
Radio RMF FM podało dziś, że według jednego z sondaży jest najbardziej opiniotwórczą stacją radiową w Polsce. Ciekawe, skąd niby miała by się brać ta zdolność do kreowania opinii, skoro stacja ta od lat odtwarza ten sam repertuar, a w przekazywanych wiadomościach dominują doniesienia na poziomie „Faktu”, „SuperExpressu”, czy dawnych „Skandali”? Może owa opiniotwórczość jest jest budowana na podstawie reklam „suplementów diety”, którymi stacja ta jest przesiąknięta na wylot. Bo żadna poważna firma nie chce się reklamować w tak... opiniotwórczym radio? :) A jeśli już mowa o reklamach tabletek i pojawiających się w nich często i gęsto sloganach...
Portal internetowy rmf24.pl zorganizował akcję składania podziękowań prezydentowi Gruzji. Ten „piękny gest” ma być dowodem wdzięczności Polaków za to, że Micheil Saakaszwili dotarł na pogrzeb prezydenckiej pary mimo, że do pokonania miał wyjątkowo trudną trasę, spowodowaną wybuchem wulkanu na Islandii i zamknięciem przestrzeni powietrznej nad Europą z tego powodu...
„Nazywam się Khan”, kolejna łzwawa super produkcja z Bollywood, to kolejny film, który według jego polskiego dystrybutora będzie do obejrzenia „tylko w kinach”. Na DVD / Blu-ray nie pojawi się nigdy, a my głęboko w to wierzymy. Oszustwo (wynikające z reguły niedostępności) jest tak oczywiste i popularne, że nie ma sensu się nad nim rozwodzić. Warto natomiast zauważyć, że podobny trik stosują wydawcy czasopism...
Erupcja wulkanu Eyjafjallajökull na Islandii spowodowała poważne utrudnienia w ruchu lotniczym nad Europą. Nie da się ukryć, że jest to drugie prawdopodobnie bezprecedensowe wydarzenie w historii Europy (krótkiej — samoloty latają ledwie sto lat — ale jednak), obok katastrofy polskiego samolotu rządowego pod Smoleńskiem, jakie wydarzyło się w ciągu zaledwie tygodnia czasu. Również i wokół tego wydarzenia narosło sporo absurdów i sytuacji pozbawionych sensu...
Jak to stwierdziła jedna z rosyjskich gazet, Polacy zawsze będą Polakami i nic nie jest ich w stanie zmienić. Oto kilka absurdów, które pojawiły się w związku z katastrofą pod Smoleńskiem oraz ceremoniami pogrzebowymi jej ofiar...
Dziś, dokładnie o 8.56 minął tydzień od katastrofy pod Smoleńskiem, w której zginęło 96 osób. Żałoba narodowa jest przedłużona do jutra. Warto więc przy tej okazji zadać sobie pytanie, o reklamy pojawiające się już od kilku dni w telewizjach polskich.