Prawdopodobnie najlepszy serwis socjotechniczny w Polsce!
Media
Całkowity brak rzetelności, granie na emocjach i wiele innych grzechów głównych socjotechniki możemy znaleźć w mediach – największym współczesnym bagnie socjotechnicznym.
WP: Fotograficzne oszustwo
31 grudnia
Przed głównym tematem: najserdeczniejsze życzenia z okazji zbliżającego się Nowego Roku! Szampańskiej zabawy sylwestrowej i samych pozytywnych sytuacji w życiu zawodowym i prywatnym. Niech nowy rok przyniesie nam wszystkim mniej manipulacji, na które damy się nabrać! :]
A teraz właściwy temat. Przyzwyczailiśmy się do tego, że media eksploatują poza granice dobrego smaku i dobrego smaku regułę niedostępności poprzez cięcie, reżyserowanie i zmienianie wszelkiego rodzaju zapowiedzi, wstępniaków, skrótowców, tytułów itp. Element wprowadzający sugeruje jedno (najczęściej totalnie zmanipulowany przekaz nastawiony na podgrzanie emocji i wywołanie zaciekawienia do dalszej lektury), a właściwy przekaz okazuje się być burzą w szklance wody lub w ogóle informacją na inny temat albo wprost udowadniającą, że wprowadzenie było oszustwem mającym jedynie zaciekawić.
Do tej pory w mediach internetowych stosowano w tym celu głównie słowo. Dziś Wirtualna Polska udowodniła, że można posłużyć się równie dobrze obrazem.
A jednak pusty SMS nie wystarczy?
7 grudnia
Wirtualna Polska donosi, że Komisja Etyki Reklamy i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wzięły „pod lupę” reklamy telewizyjne z udziałem Zygmunta Chajzera (patrz też ten wpis), w których nadawcy sugerują, że wystarczy wysłanie pustego, darmowego SMSa, aby wziąć udział w losowaniu nawet miliona złotych. Jak się należało spodziewać, nie wystarczy. Pusty SMS dokonuje jedynie rejestracji w bazie danych organizatora (sic!), a do właściwego udziału w losowaniu należy wysłać co najmniej kilka SMSów kosztujących 4,88 PLN brutto.
Z artykułu na pewno warto zacytować poniższą informację:
Konsumenci, którzy uważają, że zostali wprowadzeni w błąd, mogą skorzystać z pomocy m.in. rzeczników konsumentów, bezpłatne porady są udzielane pod numerem 0 800 800 008.
Więcej na ten temat we właściwym artykule na WP.
Twórca WikiLeaks gwałcicielem?
3 grudnia
Portal gazeta.pl donosi o międzynarodowym liście gończym wysłanym przez Interpol za Julianem Assange, twórcą portalu WikiLeaks, który choć istnieje kilka lat, dopiero ostatnio zasłynął w mediach i świadomości ludzkiej. Z listu wynika, że założyciel tego portalu jest oskarżony o gwałt i molestowanie seksualne. Mimo, że w sierpniu b.r. Assange został oczyszczony z zarzutów, śledztwo szybko zostało wznowione — jak lakonicznie donosi Gazeta.pl.
Warto przytoczyć komentarz pod artykułem autorstwa demolca, który pojawił się 1 grudnia o 11:14:
To było do przewidzenia. Nie jesteś z nami więc jesteś gwałcicielem, pedofilem, terrorystą, a Wikileaks to organizacja faszystowska, terrorystyczna, antydemokratyczna i przede wszystkim antyamerykańska. Być może udziela schronienia pedofilowi itp.
Lekturę artykułu i ewentualne opinie na jego temat pozostawiamy czytelnikom.
Orange reklamuje spammerów!
27 października
Kto z nas nie zna denerwujących reklam, z których treści wynika, że oglądający jest tym jedynym szczęśliwcem, wylosowanym z puli milionów lub wchodzącym na daną stronę w ściśle określonym momencie. I już tylko dwa kliki (i podanie adresu e-mail) dzieli go od pewnej wygranej drogiego sprzętu! Kina domowego, nawigacji GPS, markowego telefonu komórkowego itp. Reklamy są oczywistym kłamstwem. Żaden konkurs nie ma miejsca, nie ma nagród, a całe oszustwo służy do gromadzenia adresów e-mail naiwnych użytkowników i następnie zasypywania ich reklamowymi e-mailami. Jakby tego było mało — są one prawie zawsze przygotowane w tej drażniącej formule, która powoduje przesuwanie reklamy w dół wraz z przewijaniem strony i ustawianie banera reklamowego zawsze w centralnej części okna przeglądarki. Chcesz, czy nie chcesz — musisz je oglądać. Twórcy i nadawcy niektórych z nich idą w swej bezczelności jeszcze dalej, projektując baner reklamowy tak, by nawet kliknięcie mikroskopijnej wielkości klawisza zamykającego również kierowało na reklamowaną stronę.
Wydawać by się mogło do tej pory, że tak żenująca forma reklamowania się jest domeną stron internetowych o niskiej jakości i wątpliwej pozycji w sieci. Dostępna tylko w mało znanych, niepewnych systemach reklamowych. Okazuje się jednak, że taką formę reklamy dopuszczają na swoje strony nawet firmy takiego formatu jako Orange.
Wirtualna Polska tabloidzieje?
21 października
Ten neologizm został ukuty na określenie tych przedstawicieli mediów, którzy schodzą na psy. Z kiedyś rzetelnego źródła informacji stają się reprezentantem klasy tabloidów, nastawionej na grę na emocjach, sianie fermentów i takie manipulowanie przekazem oraz odbiorcami, by zwrócić na siebie jak największą uwagę. Nie koniecznie uwzględniając przy takich zabiegach prawdę, czy sens. Tą drogą poszła stacja radiowa RMF FM wraz ze swoim portalem rmf24.pl i w tym samym kierunku udaje się Wirtualna Polska, a konkretnie jej dział prasowy. Z rzetelnego sprawozdawcy otaczającej nas rzeczywistości w sposób ciągły zmienia się w brukowiec, którego doniesienia mają coraz mniej wspólnego z prawdą i sensem. Dziś zdaje się, że przekroczono granice zdrowego rozsądku.
Aktorzy a reguła sympatii
12 czerwca
Jedną filarowych cech działania reguły sympatii jest pozytywne kojarzenie znanych twarzy z reklamowanymi produktami. Nie dziwi więc, że aktorzy szybko zyskali drugi zawód — występowanie w reklamie. Przykładem może być udział pozytywnie kojarzonego doktora Lubicza (Tomasz Stockinger) w reklamie żelu przeciwbólowego (gdzie dodatkowo zachodzi relacja z zawodem granej postaci). Choć oczywiście przykładów znamy setki, jeśli nie tysiące. Czasami są jednak granice dobrego smaku, który przekraczać się chyba nie powinno.
Smoleńsk: Odpowiedzi i pytania?
2 czerwca
W mediach znowu wrzask. Odgrzano kotleta z napisem „Smoleńsk”. Dodano nowy sos — stenogramy rozmów z kabiny pilotów rozbitego Tupolewa. Po ich opublikowaniu wczoraj, media jak Polska długa i szeroka, zadają pytanie, dlaczego po komendzie drugiego pilota „Odchodzimy” nie przerwano procedury lądowania. Czyżby autorzy tych pytań zapomnieli, że sami już sobie udzielili na nie odpowiedzi?
Piloci Tupoleva wiedzieli o pogodzie?
20 maja
W mediach pojawiły się doniesienia o tym, że piloci feralnego prezydenckiego Tupoleva wiedzieli o fatalnych warunkach pogodowych i mimo to podjęli ryzyko lądowania, które zakończyło się katastrofą. Czy tak było naprawdę, udowodni śledztwo, które raczej nie zakończy się przed upływem roku od tragicznych wydarzeń pod Smoleńskiem. Co jednak zabawne, to jak niektóre (zwłaszcza niskiej jakości) media usiłują sprawić wrażenie, jakoby posiadały bardziej szczegółowe informacje od innych. Są to z reguły wiadomości niemożliwe do potwierdzenia, albo ich nieprawdziwość jest trudna do udowodnienia. Same w sobie stanowią kłamstwo medialne, element narzędzi wpływu.
Wzrost popularności prezydenta
29 kwietnia
Według różnych sondaży w ciągu dwóch dni od katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem, popularność tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego wzrosła z około dwudziestu pięciu do prawie siedemdziesięciu procent. Tyle Polaków, według tych sondaży (które same w sobie są ogromnym polem manipulacji!) pozytywnie oceniało działalność Lecha Kaczyńskiego.
RMF FM, opinie i slogany…
28 kwietnia
Radio RMF FM podało dziś, że według jednego z sondaży jest najbardziej opiniotwórczą stacją radiową w Polsce. Ciekawe, skąd niby miała by się brać ta zdolność do kreowania opinii, skoro stacja ta od lat odtwarza ten sam repertuar, a w przekazywanych wiadomościach dominują doniesienia na poziomie „Faktu”, „SuperExpressu”, czy dawnych „Skandali”? Może owa opiniotwórczość jest jest budowana na podstawie reklam „suplementów diety”, którymi stacja ta jest przesiąknięta na wylot. Bo żadna poważna firma nie chce się reklamować w tak… opiniotwórczym radio? :) A jeśli już mowa o reklamach tabletek i pojawiających się w nich często i gęsto sloganach…
Najnowsze komentarze