Socjotechnika

Kategoria nadrzędna dla podkategorii związanych z socjotechniką.

Czarodzieje downsizingu?

Czy wiesz, że w wielkich koncernach zatrudniane są specjalne osoby (a nawet całe zespoły), które nie robią nic innego, jak tylko całymi dniami główkują, jak tu jeszcze sprytniej i jeszcze bardziej oszukać klientów danej firmy? Jednym z narzędzi wpływu, po które najczęściej sięgają jest downsizing, czyli takie manipulowanie opakowaniem, by zawartość wydawała się większa niż jest w rzeczywistości. Lub nieznaczne zmniejszenie zawartości bez proporcjonalnej redukcji ceny. To, co w swym mistrzostwie osiągają czasem tacy ludzie i zespoły nosi znamiona magii lub czarodziejstwa…

Więcej >

Wydajność polskiej administracji…

Socjotechnika.net to portal poświęcony wyłapywaniu i piętnowaniu przykładów manipulacji oraz oszustwa. I choć wydajność, szybkość działania i otwartość na petenta w polskiej administracji są legendarne – problemy z tym związane nie tak od razu podpadają pod formułę serwisu. Jeśli się jednak weźmie pod uwagę, że obecny rząd obiecywał w kampanii wyborczej drastyczną obniżkę urzędniczych miejsc pracy, a faktycznie zwiększył ją do wartości nie osiąganych przez poprzednie rządy. Oraz fakt, jak błyskawicznie działają polskie urzędy, czego dowodem jest niniejszy wpis, to spokojnie i z pełną premedytacją możemy mówić o oszustwie.

Oto fragmenty listu wysłanego przez śląski oddział Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, który otrzymał niedawno (!) jeden z redaktorów naszego serwisu. Wraz z jego dość dowcipnym komentarzem.

Więcej >

50 zł do wzięcia za nic?

Serwis MyDeal.pl istnieje w polskim Internecie od dłuższego czasu, prowadzi dość szeroko zakrojoną kampanię reklamową, więc z niemały zaskoczeniem niektórzy przyjmują fakt, że ucieka się do tak niskich lotów zagrań, jak zakładanie konta bez zgody użytkownika na ten fakt (pod przykrywką udziału w rzekomo niezwykle ważnej dla istnienia serwisu ankiecie) czy wymuszanie akceptacji regulaminu bez dostępu do jego treści. Te wszystkie fakty ujawnia e-mail nadesłany do redakcji socjotechnika.net przez jednego z czytelników. Uzupełniony dodatkowo o sugestywne zrzutki ekranu, które potwierdzają wątpliwości i zarzuty z treści e-maila. Zapraszamy do lektury.

Więcej >

Downsizing stary jak świat? :]

Stosowanie downsizingu (czyli manipulacji opakowaniem tak, by sprawiało wrażenie, że sprzedawanego produktu jest więcej niż w rzeczywistości) staje się powoli tematem numer jeden tej strony WWW. Dziś również wpis w tej kategorii, ale naprawdę wyjątkowy! :]

Serwis socjotechnika.net wzbogacił się o unikatowy eksponat. Otrzymaliśmy fotografie przedstawiające zestaw resoraków (czy współczesna młodzież w wieku gimnazjalnym wie w ogóle, co to słowo oznacza? :]) firmy Matchbox. Ma on dwadzieścia jeden lat (!) i jest dowodem na stosowanie downsizingu równie starym, jak przywoływane w wyjaśnieniach znaczenia tego zwrotu słynne oliwki British Airways. Dla nieznających przykładu: Dodawanie jednej oliwki, zamiast dotychczasowych dwóch, do drinków serwowanych na pokładach samolotów tej firmy, przy niezmienianiu ceny biletów, pozostało niezauważone przez pasażerów (brak zarejestrowanych skarg), a firmie pozwoliło zaoszczędzić kilka milionów funtów rocznie.

Dodatkowym smaczkiem jest fakt, że zabawkowe samochody na prezentowanych fotografiach zostały wyprodukowane w Malezji — zabawka powstała przed czasami chińskiej dominacji w produkcji chyba wszystkiego, co tylko da się wyprodukować! :]

Więcej >

Stacje BP i downsizing…

Tym razem stacje BP dostarczają ciekawego przykładu na downsizing, w temacie bardzo popularnych o tej porze roku zimowych płynów do spryskiwaczy…

Więcej >

Kompaktowi eko-frajerzy…

Tekst, do którego lektury zapraszamy dziś — „Świetlówka kompaktowa, czyli my ekofrajerzy” — ma już ładnych kilka lat. Ile dokładnie, trudno ustalić, bo w Internecie można znaleźć dziesiątki jego kopii. Tekst przypominamy, bo jest po pierwsze świetnie napisany. Między innymi nie zostawia suchej nitki na parlamentarzystach Unii Europejskiej, którzy pod naciskiem niby-eko-lobby producentów niby-eko-świetlówek zarządzili gwałtowne wycofywanie się z produkcji i sprzedaży tradycyjnych żarówek. Jak ekologicznie zła, ale za to politycznie poprawna była to decyzja, autor udowadnia już w pierwszych zdaniach, przytaczając przykłady świetlówek, które zgodnie z marketingowym sloganem mają świecić 10 000 godzin (czasem nawet sto tysięcy!), a rzadko kiedy wytrzymują rok czasu, podczas gdy tradycyjna żarówka-rekordzistka świeciła rzekomo dwadzieścia pięć lat (!!!).

Drugim powodem przypominania tego tekstu jest nowa pseudo-pro-ekologiczna obecna moda na kupowanie żarówek LED. Które działają jeszcze krócej i są tak naprawdę jeszcze mniej ekologiczne. Jednak potęga manipulacji, lobby i marketingowego oszustwa jest w stanie pokonać naprawdę wszystko.

Zapraszamy więc — tekst „Świetlówka kompaktowa, czyli my ekofrajerzy”, autorstwa eko-frycz, na stronach Koszalin7.pl.

Nieprzewidywalna przewidywalność pogody

Stacje radiowe, telewizyjne i internetowe w swoich prognozach pogody często usiłują karmić nas ich rzekomo wysoką „sprawdzalnością pogody”. Nieustannie powyżej 90%, no bo jak tu pochwalić się, że prognoza sprawdziła się w jednym przypadku na dwa. Podawane przy tej okazji liczby są na tyle wiarygodne i niosą ze sobą tyle sprawdzalnych informacji, co prognozy przedwyborcze oraz probierze politycznych sympatii i antypatii — czyli są bezwartościowe.

Jak można oceniać sprawdzalność czegoś, co jest zdecydowanie subiektywne. Jednej osobie różnica w temperaturze o pięć stopni względem prognozy nie stanowi problemu, dla innego różnica o jeden stopień to już dowód na to, że dana „pogodynka” to kicha. Jedyni tak, inni inaczej postrzegają „średnie zachmurzenie”, „niewielki deszcz” lub „porywisty wiatr” itd.

Z niecierpliwością czekamy na ocenę sprawdzalności pogody za ubiegły tydzień, gdzie większość stacji telewizyjnych i radiowych zapowiedziała na dziś na Śląsku temperaturę „bliską zera stopni” i żadnych opadów śniegu, a od samiutkiego rana do teraz utrzymuje się równo -7 stopni Celsujsza, zaś rano śnieg padał tak konkretnie, że trzeba było co najmniej dziesięć minut na odświeżenie samochodu poświęcić.

Pro-TEST przeciwko downsizingowi

Na temat downsizingu napisano w tym serwisie już tyle razy, że nie ma sensu powtarzać tych samych definicji. Osobom, które hasła nie znają (choć ze zjawiskiem spotkały się na pewno) polecamy lekturę tekstu „Narzędzia wpływu”, wśród których opisano ten rodzaj manipulacji.

W temacie tego typu oszustw warto wspomnieć, że internetowe wydanie magazynu Pro-TEST, uznającego się za pierwsze konsumenckie czasopismo w Polsce, rozpoczęło akcję przeciw oszukańczym opakowaniom i przygotowało w związku z tym listę opakowań mogących wprowadzać błąd. Oba artykuły gwarantują świetną lekturę, gdyż poza cennymi informacjami, na co zwracać uwagę, by nie stać się ofiarą tego rodzaju manipulacji, zawierają przykłady, jak producenci manipulują opakowaniami, wykorzystując właśnie downsizing.

Słynna przekreślona cena…

…czyli promocja według Real!

Kto nie zna numeru z promocjami opartymi o tzw. przekreśloną cenę? Cena przed (niby przed promocją) nigdy nie istniała! To zawsze wyssany z palca produkt marketingowców, którzy naiwnie wierzą, że klienci ich marketów są aż tak głupi. Ale złapanie oszusta za rękę, czyli uzyskanie namacalnych dowodów przekrętu to już nie lada sztuka! Nam się to udało, dzięki użytkownikowi Greg.

Więcej >

WP: Fotograficzne oszustwo

Przed głównym tematem: najserdeczniejsze życzenia z okazji zbliżającego się Nowego Roku! Szampańskiej zabawy sylwestrowej i samych pozytywnych sytuacji w życiu zawodowym i prywatnym. Niech nowy rok przyniesie nam wszystkim mniej manipulacji, na które damy się nabrać! :]

A teraz właściwy temat. Przyzwyczailiśmy się do tego, że media eksploatują poza granice dobrego smaku i dobrego smaku regułę niedostępności poprzez cięcie, reżyserowanie i zmienianie wszelkiego rodzaju zapowiedzi, wstępniaków, skrótowców, tytułów itp. Element wprowadzający sugeruje jedno (najczęściej totalnie zmanipulowany przekaz nastawiony na podgrzanie emocji i wywołanie zaciekawienia do dalszej lektury), a właściwy przekaz okazuje się być burzą w szklance wody lub w ogóle informacją na inny temat albo wprost udowadniającą, że wprowadzenie było oszustwem mającym jedynie zaciekawić.

Do tej pory w mediach internetowych stosowano w tym celu głównie słowo. Dziś Wirtualna Polska udowodniła, że można posłużyć się równie dobrze obrazem.

Więcej >