Prawdopodobnie najlepszy serwis socjotechniczny w Polsce!
Martwy profil na NK?
Na jednym z najpopularniejszych polskich portali społecznościowych, obecnie zwanym nk.pl, pojawia się coraz więcej profili użytkowników, którzy w polach O sobie lub Czym się obecnie zajmuję mają wpisaną treść podobną do tej:
Uwaga! Ten profil jest MARTWY! Trzymam go jedynie, żeby nikt się pode mnie nie podszył. Nie korzystam z NK, nie sprawdzam poczty. Moi prawdziwi znajomi znają mój e-mail lub telefon i kontaktują się ze mną w ten sposób!
Dość interesujące podejście do tematu socjoinformatyki, kradzieży tożsamości i ochrony własnej prywatności. Co o tym sądzicie?
| Drukuj wpis | Wpis napisany przez admin w poniedziałek, 6 wrz 2010 r. o 09:08 i umieszczony w kategorii Kradzież tożsamości. Możesz subskrybować wpis i komentarze do niego przy pomocy RSS 2.0. Komentarze i pingi są teraz zamknięte. |
Komentowanie wyłączone.
nie więcej niż rok temu
#Inwob
Gdy ja chcilem usunac falszywe konto z jednego z serwisow spolecznosciowych wymagali odemnie przeslania do nich zdjecia z aktualna strona w tle.
Moim zdaniem w tym sposbie chodzi raczej o to ze ktos postronny moglby podac sie za ta osobe i na prywatnej wiadomosci do znajomych rozglaszac nieprawdziwe informacje. A takto niektorzy z znajomych moga sie zastanowic nad ich autentycznoscia. Pozatym nie kazdy chce usuwac konto, kiedys moze sie przydac by cos sprawdzic albo porozmawiac z osoba ktorej numer telefonu/gadu nie znamy, dokladnie tak jest w moim przypadku.
nie więcej niż rok temu
Pod mój profil ktoś się kiedyś podszył i zamieszczał nieodpowiednie zdjęcia.
Napisałem do NK i po 2 tygodniach usunięto jego konto.
Powinna być na nk wymagana konieczność potwierdzenia danych osobowych.
nie więcej niż rok temu
Zależy jak na to popatrzeć. Skuteczność takiego podejścia jest znikoma. Osób o tym samym imieniu i nazwisku jest wiele, więc nie ma problemów by założyć kilka kont z takimi samymi danymi, nawet jeśli ktoś zabezpieczy się przez takie „martwe konta”. Z drugiej strony skoro jeśli czegoś nie można pokonać, to pozostaje tylko jedno – wykorzystanie tego czegoś do własnych celów. Ciekawy post w tym temacie znalazł się kiedyś na blogu Google „Managing your reputation through search results” (http://googleblog.blogspot.com/2009/10/managing-your-reputation-through-search.html).
nie więcej niż rok temu
Być może chodzi o to, żeby nie kasować profilu permanentnie (bo taka opcja też istnieje), bo być może na wypadek podszycia się, zawsze będzie można na takim „zawieszonym” profilu poinformować, że nastąpiła próba oszustwa, a data założenia tego „zawieszonego” profilu będzie wskazywała na to, że był on pierwszy. Być może, bo trudno jednoznacznie ocenić kto, czym się kierował wymyślając taką „taktykę”?