Prawdopodobnie najlepszy serwis socjotechniczny w Polsce!
Ile jest mięsa w mięsie?
Zadającym sobie powyższe pytanie polecamy artykuł pod tytułem „Zamiast truskawek koncentrat z czerwonych buraków” opublikowany wczoraj w wortalu finansowym Wirtualnej Polski. Tekst oryginalny pojawił się w gazecie Polska Dziennik Zachodni.
Podobne wątpliwości mogą trapić na przykład klientów sieci Lidl, którzy niedawno kupowali w wyjątkowo promocyjnej cenie 3,33 zł wołowinę w sosie własnym. Jej producent twierdził, że 93% składu to mięso, właśnie wołowe. Taka deklaracja mogła być dla niektórych niemałym zaskoczeniem. Po otwarciu mającej 300 g puszki można było bowiem wygarnąć z niej przeszło 100 g tłuszczu i galaretki. Jakim więc cudem mięsa było 93% skoro ponad 33% stanowiły niemięsne dodatki?
Odpowiedzią na to może być cytowany artykuł oraz zadanie sobie pytania, ile jest faktycznie mięsa w mięsie? Jak bowiem świetnie wytłumaczył kierownik jednego z marketów Lidl, chodzi o to, że 93% mięsa jest w wołowinie. Ale nikt przecież nie obiecywał, że cała puszka będzie wypełniona wołowiną.
Smacznego! :)
| Drukuj wpis | Wpis napisany przez admin w środa, 4 sie 2010 r. o 15:29 i umieszczony w kategorii Oszustwo. Możesz subskrybować wpis i komentarze do niego przy pomocy RSS 2.0. Komentarze i pingi są teraz zamknięte. |
Komentowanie wyłączone.
nie więcej niż rok temu
Pracuje w firmie ktora zajmuje sie przerobem kurczakow, wiekszosc piersi ktore sprzedajmy przechodzi przez specjalna maszyne, ktora wbija w piersi kilkadziesiat igiel, podaja one do miesa specjalna magiczna mieszanke ktora ma zwiekszyc zywotnosc miesa, ale nie jest to jedyny powod, owa magiczna mieszanka to roztwor wodny, ktory dodatkowo znacznie podnosi wage, nie zastanawialiscie sie kiedys dlaczego mieso na patelni dziwnie sie kurczy ?
Opisywana przeze mnie firma nie jest w Polsce, ale mysle ze tam rowniez przeprowadzane sa podobne zabiegi
nie więcej niż rok temu
93% to mięso, a gdzie jest to 7%. W Biedronce mięso mielone zawiera tylko 81% mięsa, aż strach kupić.
nie więcej niż rok temu
A 7% to same smakołyki: skórki, tłuszczyk, tanka łączna i duzio, duzio „witaminy E”! :) :) :)
Tam, Biedronka! Widziałem w Carrefourze paróweczki „jedynki”, które zawierały… 9% (dziewięć procent !!!) mięsa! :)