W nawiązaniu do poprzedniego wpisu. Jeden z czytelników socjotechnika.net otrzymywał sporo SMSów reklamowych na numer telefonu komórkowego zarejestrowanego w sieci Era. Po wysłaniu formalnej prośby o zaprzestanie takiej działalności, operator sieci odpowiedział e-mailem, który budzi pytania o sens walki z zalewającym wszystkich SPAMem.

Jeśli bowiem osoba, która nie życzy sobie otrzymywania zwykle idiotycznych reklam (3/4 SMSów reklamowych to zapewnienia o już… już… wygranej ogromnej gotówce lub innej mało realnej nagrodzie), a otrzymuje e-mail następującej treści:

Czarna lista?

Czarna lista?

To pojawiają się pytania, kto tu jest tą czarną owcą? Z powyższej treści można by bowiem wywnioskować, że to nie nadawcy śmieciowych reklam są winni, tylko osoby chcące takiej formy marketingu uniknąć! To one są wpisywane na czarną listę, która chyba nikomu nie kojarzy się dobrze. Czy nie powinno być na odwrót?