Prawdopodobnie najlepszy serwis socjotechniczny w Polsce!
Smoleńsk: Odpowiedzi i pytania?
W mediach znowu wrzask. Odgrzano kotleta z napisem „Smoleńsk”. Dodano nowy sos — stenogramy rozmów z kabiny pilotów rozbitego Tupolewa. Po ich opublikowaniu wczoraj, media jak Polska długa i szeroka, zadają pytanie, dlaczego po komendzie drugiego pilota „Odchodzimy” nie przerwano procedury lądowania. Czyżby autorzy tych pytań zapomnieli, że sami już sobie udzielili na nie odpowiedzi?
Zaraz po katastrofie, gdy padały spekulacje o możliwym wywieraniu wpływu i nakazie lądowania, wiele osób gromko grzmiało: „To kapitan podejmuje decyzję”, „Na pokładzie kapitan jest pierwszy po Bogu!” itp. Dlaczego tym razem jakoś mało kto używa tej argumentacji, która jest odpowiedzią również na najnowsze pytanie?
Drugi pilot mógł rzucić stwierdzenie („Odchodzimy.”), pytanie („Odchodzimy?”) lub nawet rozkaz („Odchodzimy!”). Co trudno będzie ustalić, biorąc pod uwagę jakość nagrań i ilość szumów na nich. Co z tego? To był „tylko” (w tej sytuacji) drugi pilot. To kapitan podejmuje ostateczną decyzję.
Warto więc raczej zastanowić się nad trzydziestoma sekundami milczenia tegoż kapitana, w ostatnich chwilach przed rozbiciem się samolotu. Albo nad obecnością generała Błasika w kabinie pilotów, w trakcie lądowania. Lub, co jeszcze bardziej kontrowersyjne, odczytywaniem przez niego checklisty przed lądowaniem, czyli braniem de facto udziału w procedurze lądowania. Co jest absolutnie niedopuszczalne i stanowi pogwałcenie wszelkich praw, zasad oraz procedur pilotażu. Albo ewentualnie nad częstymi pojawieniami się w kabinie dyrektora protokołu dyplomatycznego, Mariusza Kazany i jego wypowiedziami, których większość obecnie nie została jeszcze rozpoznana i wtapia się w szumy.
Nad tym wszystkim warto by się było w tej sprawie zastanawiać, a nie nakręcać po raz nie wiadomo medialny cyrk i podgrzewać emocje rzucaniem trywialnych pytań, na które odpowiedzi są oczywiste lub wprost przeciwnie — na które odpowiedzi nie ma wcale. Jeszcze lub nigdy ich nie będzie…
Przy okazji, pozdrowienia dla pani Moniki Olejnik, niegdyś świetnej dziennikarki, która dziś awansowała do roli pierwszej polskiej blond-propagatorki najgorszego medialnego fermentu. Pozdrowienia dla niej szczególnie po tym, jak błysnęła dziś inteligencją, zadając w programie „Gość Radia ZET” z uporem maniaka chyba ze trzy razy owo słynne już pytanie, dlaczego kapitan kontynuował lądowanie po komendzie pierwszego pilota „Odchodzimy”? Atakowany w ten sposób rozmówca, generał Anatol Czaban, jak tylko umiał najdelikatniej starał się jej wytłumaczyć, że nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie, bo… to nie on pilotował samolot. Niestety, ta pani nie umiała tego pojąć (albo miała w scenariuszu programu napisane, że ma tego dnia zgrywać wyjątkową idiotkę)…
Post Scriptum. Czy ktoś wie, co dzieje się z twórcami blogów i stron traktujących o morderstwie pod Smoleńskiem? Na jakim etapie jest teraz ich bezstronne i jedyne prawdziwe śledztwo? Szukają studia nagraniowego, w którym sfabrykowano zapis czarnych skrzynek? Ustalają, który polski aktor tak świetnie udaje głos kapitana Arkadiusza Protasiuka? Czy może testują, którego programu Rosjanie (premier Tusk, Żydzi, Unia Europejska, zwolennicy globalizmu — w zależności od wersji teorii spiskowej) użyli do sfabrykowania zapisów drugiej czarnej skrzynki — rejestratora parametrów lotu?
No i na koniec pozdrowienia dla wszystkich, z prezesem PiS, Jarosławem Kaczyńskim na czele, którzy głośno krzyczą, że śledztwo powinno być prowadzone wyłącznie przez Polaków. Za to, że nie potrafią pojąć, iż jeśli samolot rozbił się na terenie obcego państwa, to proszenie prokuratury tegoż państwa o zaprzestanie śledztwa jest co najmniej nieporozumieniem, jeśli nie ośmieszaniem się. Pomyśleć tylko, co by się działo w mediach (zwłaszcza brukowcach), gdyby po katastrofie samolotu Suchojan z Białorusi, na ostatnim AirShow w Radomiu, polscy prokuratorzy wpuścili białoruskich śledczych, pozwolili im wyczyniać na terenie lotniska, co tylko tamtym się podoba i kompletnie umyli ręce od tego wydarzenia?
| Drukuj wpis | Wpis napisany przez admin w środa, 2 cze 2010 r. o 22:31 i umieszczony w kategorii Media. Możesz subskrybować wpis i komentarze do niego przy pomocy RSS 2.0. Komentarze i pingi są teraz zamknięte. |
Komentowanie wyłączone.
Najnowsze komentarze