Przed długim weekendem majowym na wielu stacjach paliw doszło do dużych podwyżek cen. W skrajnych przypadkach o kilkanaście bądź kilkadziesiąt gorszy na litrze. Sprytni właściciele stacji chcieli zarobić niemałe pieniądze na wyjątkowo dużej w tym okresie ilości podróży samochodowych, a co za tym idzie, wyjątkowo dużej konsumpcji paliw. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poproszony o sprawdzenie, czy w tym przypadku nie doszło do zmowy cenowej wykazał się tak daleko idącą krótkowzrocznością, że wręcz stawia to pod znakiem zapytania sens istnienia tego urzędu.

Więcej >