Jeżeli ktoś ma naprawdę dużo wolnego czasu i naprawdę bardzo się nudzi, a przy tym został zaszczepiony przeciwko wirusowi głupoty, to proponujemy lekturę bloga zbawienienews.blogspot.com. Pomimo wielce mylącego adresu, traktuje on o niedawnej katastrofie polskiego rządowego Tupoleva oraz przedstawia „genialne” wprost teorie, jak to naprawdę z tą katastrofą było i z czyjego polecenia. Przedtem proszę przygotować sobie spory zapas chusteczek, bo łzy wzruszenia (nad ludzką głupotą) gwarantowane!

Tylko pobieżny przegląd tekstów może zadziwić, jak bezdennie głupi potrafią być ludzie i w jak piramidalne idiotyzmy potrafią wierzyć. Aż żal i wstyd, że mówią tym samym językiem!

Ogólne przesłanie cytowanego bloga jest następujące: Całą polską elitę rządzącą, całą generalicję, osiemnastu parlamentarzystów i kilkadziesiąt osób towarzyszących uwięziono gdzieś w Polsce i zamordowano, a pod Smoleńskiem rozbił się pusty samolot. Autor opiera te rewelacje na fakcie, że na miejscu znaleziono tylko cztery ciała (to, że reszta była w kawałkach nie mieści mu się w głowie). Cała konspiracja jest zaś sterowana przez prosyjonistycznych przeciwników globalizacji. A może zwolenników? Bo trudno złapać jakikolwiek sens w czytanym tekście.

Podążając nurtem tych rewolucyjnych wynurzeń i podsumowując artykuły na blogu należy stwierdzić, że:

  • minister Kopacz i cała prokuratura rosyjska jest w spisku i udaje, że identyfikuje ciała; pani Kopacz musiała dostać wysoką gażę, bo wprost fantastycznie udaje osobę, która od kilku dni śpi po 2-3 godziny,
  • wszystkie rodziny ofiar też są w spisku i zapłacono im, żeby udawały, że identyfikują ciała, a tak naprawdę pokazano im puste stoły,
  • a może będące w spisku władze rosyjskie na szybko „zorganizowały” kilkadziesiąt rozczłonkowanych i nadpalonych ciał ludzkich (więźniowie polityczni), aby spisek urealinić?
  • ośmiuset śledczych i pracowników pomocniczych też jest w spisku i prawdopodobnie za prosyjonistyczne dolary szukają wiatru w polu,
  • nie wiadomo, czy piloci też byli w spisku i za jaką cenę zgodzili się grać współczesnych kamikadze, czy może o niczym nie wiedzieli, a samolot (sterowany joystikiem przez będącego w spisku premiera Tuska) sam poleciał pod Smoleńsk i sam się rozbił, zabijając przy okazji jedynych świadków tej machinalnej afery…

W mediach była kilka dni temu informacja, że każda niewyjaśniona sprawa rodzi różnorakie teorie spiskowe. Ale to chyba przechodzi ludzkie pojęcie i granice dobrego smaku. Wydaje się, że tego rodzaju teksty muszą pisać osoby bardzo bogate. Jeśli ktoś musi codziennie spędzić osiem godzin na uczciwej pracy, to takie idiotyzmy mu się w głowie po prostu nie lęgną.

Ciekawe co na to wszystko radio RMF FM? :)