Administratorzy serwisu socjotechnika.net wyrażają głębokie współczucie rodzinom ofiar dzisiejszej katastrofy pod Smoleńskiem w Rosji. Nie zmieniamy kolorystyki serwisu na odpowiednią, bo w czarnych odcieniach istniejemy od początku. Jednocześnie nie da się nie zauważyć, że nawet z tak tragicznego wydarzenia media są gotowe uczynić pożywkę dla budowania swojej pseudo-popularności i oglądalności. Tragiczne, ale prawdziwe…

Nie ma sensu wspominać o wywieraniu wpływu przez manipulowanie emocjami (narzędzia wpływu), bo w takich sytuacjach jest to tak oczywiste, jak to, że 2 + 2 jest 4. Niektórzy idą jednak dalej w tym względzie. Oto na przykład, telewizja TVN chciała być tą jedyna, która ma ostatnie zdjęcia Prezydenta RP Jarosława Kaczyńskiego, na schodach prowadzących do rozbitego Tupolewa Tu-154, wykonane rzekomo dziś o godzinie 7.00 rano, tuż przed wylotem w ostatnią podróż. Pokazano krótki urywek filmu, w gustownych odzieniach szarości i adekwatnie do sytuacji spowolniony, jak nasz prezydent wraz z małżonką machają do kamer ze szczytu schodów, tuż przed wejściem do samolotu. W tym ohydnym oszustwie stacji TVN nie przeszkadzał nawet fakt, że tuż poniżej machającej pary, na boku schodów jak byk rzucał się w oczy napis… „Ljubljana Airport”. Fotografię wykonano więc w porcie lotniczym Lublana, zapewne podczas wizyty pary prezydenckiej na Bałkanach, w lutym b.r.

Patrząc co media zrobiły z tego wydarzenia, można się lekko zdenerwować. To nie jest, nie była i nie będzie „najstraszniejsza tragedia jaka dotknęła Polskę”. Znacznie gorsze były rozbiory, pierwsza i druga wojna światowa, represje komunistyczne. Możemy się jednak zgodzić ze słowami naszego premiera, Donalda Tuska, że jest to „najstraszniejsze wydarzenie w powojennej historii Polski” (jednostkowe, chwilowe, bo rozciągnięty na lata znacznie gorszy był wspomniany komunizm). Natomiast w wymiarze politycznym można się również zgodzić ze stwierdzeniem, że jest to wydarzenie bezprecedensowe i jedyne takie w całej historii całego świata. O ile bowiem pamięć nie zawodzi, jeszcze się tak nie zdarzyło, by w jednej sytuacji śmierć poniosła głowa państwa, z małżonką i prawie całą kancelarią, piętnastu posłów i senatorów (w tym trzech wicemarszałków sejmu i senatu), szefostwo całego sztabu generalnego wojska oraz kilku szefów ważnych ciał w aparacie rządzącym.

To nadal jednak nie czyni z tej strasznej sytuacji najgorszego wydarzenia, jakie spotkało Polaków w całej ich historii — takim bowiem zwrotem zbyt pochopnie ferują media. Daleko temu bowiem do dotykającej milionów ludzi tragedii rozbiorów Polski, obu wojen światowych, czy komunizmu. Ciągle nie należy też zapominać o wymiarze politycznym. Bo pod względem ilości ofiar znacznie tragiczniejsza była katastrofa lotnicza w Lesie Kabackim, która miała miejsce 9 maja 1987, a która pochłonęła prawie o sto ofiar więcej — dokładnie 183 osoby, w tym wiele małych dzieci.