Prawdopodobnie najlepszy serwis socjotechniczny w Polsce!
Radio RMF FM schodzi na psy!
W dniu dzisiejszym, przez cały dzień, w każdym wydaniu wiadomości RMF FM jako pierwszą lub jedną z pierwszych informacji podawano historię, jak to reporter tegoż radia przyspieszył remont ulicy Chorzowskiej w Katowicach, dzwoniąc do dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów, podając się za urzędnika Ministerstwa Infrastruktury i zapowiadając wizytację tych ulic przez samego ministra. Sęk w tym, że sprawa ma drugie dno. Z resztą… nie jedno!
Po pierwsze, zastanawiające jest, że reporterzy wspomnianego radia popełnili przestępstwo i nikt jakoś nie zwrócił na to uwagi. Podawanie się za kogoś, kim się nie jest, czyli typowa socjoinformatyka, to przestępstwo ścigane z urzędu i zagrożone karą kilku lat więzienia. Mimo tego, że reporterzy chwalili się popełnieniem tego przestępstwa regularnie przez cały dzień co godzinę lub pół (w każdym wydaniu radiowego serwisu informacyjnego), absolutnie nikt (ani sami zainteresowani, odpowiednie władze) nie zainteresował się faktem, że mamy to do czynienia z działaniem karygodnym, karalnym i takim, które należy napiętnować, a nie nim się chwalić.
Po drugie natomiast, jeżeli popularne radio rozpoczyna każde wydanie swojego dziennika tą samą wiadomością (w nielicznych przypadkach podawaną, jako druga) to zdaje się, że nie ma chyba o czym mówić. Ileż można słuchać o tym samym (z resztą, mało chwalebnym czynie) i jak długo reporterzy radia zamierzają liczyć na cierpliwość swoich słuchaczy? Dołóżmy do tego zestaw identycznych reklam (najczęściej reklamujących pigułki i inne suplementy diety), dosypmy powtarzany przez prowadzących chyba z dwieście razy w ciągu doby slogan o trwającym (niezmiennie od miesięcy!) konkursie radiowym oraz — najważniejsze! — ograny do bólu repertuar nie więcej niż pięćdziesięciu piosenek, powtarzanych po dwa razy dziennie, niezmiennie od miesięcy i mamy obraz całości, który prowadzi do dość smutnych wniosków. Radio, które kiedyś zaskakiwało świeżością, pomysłowością i oryginalnością spsiło się tak bardzo, że wprost nie da się go słuchać.
Bodajże pierwsze i największe niegdyś radio Polski doszło obecnie do takiego poziomu, że wielu słuchaczy zastanawia się czy oni tam przypadkiem nie cierpią na fenomenalne wprost braki gotówki? Czym innym bowiem tłumaczyć ograną listę piosenek (brak kupowania praw do nowych), mało ciekawe, a wręcz nudne, jak flaki w oleju wiadomości (brak pieniędzy na pensje porządnych dziennikarzy) oraz klepany w kółko ten sam konkurs (brak pieniędzy i pomysłów na coś oryginalnego). Naprawdę, aż żal człowieka ściska…
| Drukuj wpis | Wpis napisany przez admin w środa, 3 mar 2010 r. o 23:45 i umieszczony w kategorii Media, Oszustwo, Socjoinformatyka. Możesz subskrybować wpis i komentarze do niego przy pomocy RSS 2.0. Komentarze i pingi są teraz zamknięte. |
Komentowanie wyłączone.
nie więcej niż rok temu
Ehh szkoda, że „minister” nie wybrał do wizytacji osiedla na którym mieszkam, przynajmniej wyremontowano by drogę po której teraz mogą jeździć samochody z podwyższonym podwoziem, a pewnie w niedługim czasie to jedynie traktory lub czołgi :], a tak to wybrano jedną z równiejszych ulic w mieście.
Odnośnie zachowania reportera RMF to prowokacja dziennikarska jest stosowana nie pierwszy i nie ostatni raz.
Jeśli ktoś śledzi wiadomości na różnych stacjach radiowych i telewizyjnych to na pewno zauważył, że w kolejnych ich wydaniach jest podawane przez prawie cały dzień to samo nie tylko na RMF, do tego dochodzi jeszcze fakt, że w niektórych porannych wiadomościach w TV są podawane newsy z poprzedniego dnia.
nie więcej niż rok temu
Między prowokacją dziennikarską, a oszustwem, którym ktoś się chwali jest chyba dość znaczna różnica. Poza tym – da się znieść, jeśli w każdym wydaniu wiadomości mówią o tym samym, gdy tych wiadomości jest maksymalnie 3-4 na dzień. Gdy jednak tego samego newsa słyszy się po raz dwudziesty, bo na RMF FM w pasmach rannym i popołudniowym wiadomości są co pół godziny, to już można lekko się zdenerwować.