socjotechnika.net Prawdopodobnie najlepszy serwis socjotechniczny w Polsce!

2802.20101
Pigułka jest dobra na wszystko…

Słuchając ostatnimi miesiącami reklam nadawanych w popularnych stacjach radiowych (np. RMF FM, Radiozet) można dojść do wniosku, że niedługo pigułki, tabletki, krople, syropy i inne suplementy diety będą rozwiązywały wszystkie problemy nasze i naszych dzieci. Wnioski, które się nasuwają są co najmniej niebezpieczne! W mediach (a szczególnie w radio) zaczęła się chyba jakaś pastylkowa paranoja. Nie trzeba uprawiać sportu, ani ogólnie dbać o siebie. Można to wszystko zastąpić regularnym łykaniem pastylek. Garściami!

Zakres tematyczny: Media, Oszustwo Czytaj dalej
2702.20101
Najbrzydsza kobieta świata?

Firma g7 media jest twórcą między innymi portalu papilot.pl. Swoją drogą, firma nie wie nawet, jak się naprawdę nazwa. W stopce portalu widnieje nazwa „g7 media”, a na niedziałającej stronie WWW — „g7 rich media”. Nie jest to jednak najważniejsze. Warto za to zwrócić uwagę na kampanię reklamową, jaką wspomniana firma stosuje, by zareklamować portal papilot.pl. I choć przez chwilę zastanowić się, czy granice tolerancji i dobrego smaku nie zostały w tym przypadku przekroczone?

Zakres tematyczny: Media, Narzędzia wpływu Czytaj dalej
2402.20100
UOKIK robi kolejny SKOK

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarał tym razem SKOKi, czyli spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe. Ponownie za wprowadzanie odbiorców reklam w błąd. Karę prawie trzystu sześćdziesięciu tysięcy złotych nałożono za serię spotów i reklam, w których twierdzono, że SKOKi nie mogą inwestować pieniędzy swoich klientów w agresywne instrumenty finansowe (np. giełdowe — zapewniające największy zysk, ale jednocześnie obciążone największym ryzykiem straty). Konkluzją tej kampanii reklamowej było sugerowanie, że SKOKi nie są bankami, więc ich klienci na minionym kryzysie finansowym nie mogli stracić.

Faktycznie jednak jest odwrotnie — spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe mogą inwestować w agresywne i ryzykowne instrumenty finansowe. Choć takie produkty nie są głównym elementem ich oferty, klienci SKOKów mieli do nich dostęp i taką samą szansę na poniesienie strat, jak w typowym banku.

2002.20102
Bez konserwantów?

Jednym z narzędzi wpływu są slogany. A hasło „bez konserwantów”, pojawia się ostatnimi czasy na wszelkiej maści produktach spożywczych w takich ilościach, że stało się już takim sloganem — tak popularnym, że aż nieprawdziwym. Mało kto wierzy w oszustwo, jakim jest epatowanie tym wyświechtanym hasełkiem przed producentów z branży spożywczej. Ale jednocześnie nie każdy zdaje sobie sprawę z faktu, że w procesach produkcyjnych współczesnej spożywki w zdecydowanej większości przypadków nie zmieniło się nic od powstania szału „bez konserwantów”. Innymi słowy, chemii w jedzeniu mamy nadal tyle samo, ile mieliśmy (lub więcej). Jedynie producenci bawią się z nami w ciuciubabkę przy pomocy języka polskiego i jego meandrów. Robią nas pospolicie w konia, a mało kto lubi być tak traktowany.

1402.20102
Manipulacja walentykowa?

Nazwaliśmy tą manipulację walentynkową tylko dlatego, że wino jest częstym gościem na romantycznych kolacjach, podczas Walentynek. Faktycznie jednak, mamy z nią do czynienia praktycznie na co dzień. Lecz tym razem, mała niespodzianka. Mowa tu o manipulacji, która przez wielu nie jest traktowana w ten sposób, a uznawana za świadome (i pożądane!) działanie producentów win. Ach, ten paskudny downsizing, który znowu solidnie namieszał! :)

1202.20106
Absurdalna lojalność wg Payback!

Ogłoszony z wielką pompą nowy program lojalnościowy Payback do dziś twierdzi, że jeden z najgorszych i najbardziej pozbawionych sensu sposób zabezpieczania dostępu do poufnych danych swoich klientów to szczyt osiągnięć technicznych i powód do dumy (czytaj więcej)! Nadal, z uporem maniaka go stosuje, choć wielokrotnie udowadniano, że w świetle socjotechniki, socjoinformatyki i kradzieży tożsamości, zabezpieczanie przy pomocy daty urodzenia i kodu pocztowego świadczy albo o ogromnej naiwności albo równie wielkiej ignorancji zasad bezpieczeństwa.

Okazuje się jednak, że oprócz tego, oszustwem jest w ogóle sama idea istnienia. Po raz kolejny mamy do czynienia z programem lojalnościowym, który swoim użytkownikom lojalność okazuje w dość specyficzny sposób. Oferując nagrody, których zdobycie kosztuje... aż trudno w to uwierzyć, gdy czyta się o tym po raz pierwszy... trzysta lub pięćset razy więcej (!!!) niż, gdyby identyczny produkt po prostu kupić w sklepie!

Zakres tematyczny: Oszustwo, Socjolatarka Czytaj dalej
1002.20102
Butelka bez dna?

Podążając za komentarzem użytkownika Archer, do wpisu „Jumbo zy Mega?”, prezentujemy zabawny (ale prawdziwy!) dowód na oszustwo w reklamie płynu do mycia naczyń Pur Active, ze słynnym sloganem, w myśl którego jedna kropla wystarczy, aby umyć piętnaście talerzy. Zgodnie z niezwykle szczegółowym dowodem użytkownika wit, gdyby cytowany slogan był prawdziwy, to jedna butelka reklamowanego płynu do mycia naczyń powinna wystarczyć na umycie... ponad dwustu trzydziestu tysięcy talerzy, co czyniłoby ją wystarczającą dla przeciętnej rodziny na dwadzieścia jeden lat! O tym, że slogan jest oszustwem wiadomo od początku emisji reklamy, ale mimo to ogromne brawa dla pomysłodawcy, za tak zabawny dowód manipulacji! I równie cięty komentarz. No, to się Bożenka namyje...

Zakres tematyczny: Humor, Oszustwo 2 Komentarze
702.20101
Jumbo czy Mega?

Jednym z najczęściej używanych narzędzi wpływu jest downsizing. Z kolei, jednym z jego aspektów jest używanie zwrotów, które niewiele lub nic mówią o faktycznych rozmiarach oferowanego produktu. Mowa tu na przykład o słynnych „dwóch porcjach” lub „porcjach dla czterech osób” pojawiających się na sosach albo zupach, którymi zwykle faktycznie z trudem naje się do syta jedna osoba. Gusta i guściki są i powinny być różne. To, co dla jednego jest długie lub duże, innemu może wydawać się stanowczo za małe.

Jeszcze ciekawszym przykładem wykorzystania tego rodzaju manipulacji jest produkcja wyjątkowo dużych rolek papieru toaletowego lub papierowych ręczników jednorazowych. Oraz pojawiające się na nich nieodmiennie słynne „jumbo”, „mega”, „XXL”, czy „ekstradługi”, które manipulowanemu w ten sposób klientowi mówią tyle, co przysłowiowej świni kompas.

Zakres tematyczny: Narzędzia wpływu Czytaj dalej
502.20101
Na grypie można zarobić kokosy!

Wielka Brytania w wydanym dziś oficjalnym oświadczeniu brytyjskiego resortu zdrowia oświadczyła, że zakończyły się działania związane z ostatnią „epidemią” grypy typu A/H1N1, popularnie choć błędnie nazywanej świńską grypą. Zwrot „epidemia” został celowo napisany w cudzysłowach, bo z dość kąśliwego komentarza brytyjskich gazet do tego oświadczenia można wywnioskować, że jedyna epidemia, z jaką Wielka Brytania (a w zasadzie cały świat) miała ostatnio do czynienia to niekontrolowany rozrost populacji lobbystów międzynarodowych koncernów farmaceutycznych, które na wyssanej z palca epidemii zarobiły krocie.