Wczoraj do skrzynek wielu internautów trafiła reklama banku BZ WBK, która głosi, że od każdych zakupów zapłaconych ich kartą otrzymasz zwrot 1%. Jak każda oferta badana w Socjolatarce ma swoje drugie dno. Choć tym razem – zaskakująco – sama reklama nie jest oszustwem. Tylko jej otoczka to kadzenie w oczy manipulowanym odbiorcom.

Oto owa reklama:

Reklama banku BZ WBK

Reklama banku BZ WBK

Jak to działa (dla niezorientowanych)? Manipulacja wykorzystuje jedno z narzędzi wpływu, jakim są pozytywne skojarzenia. Psychologowie z wielu krajów świata niezbicie udowodnili setkami badań, że najzwyczajniej w świecie wydajemy więcej i chętniej, gdy zakupom nie towarzyszy nieprzyjemna wizja pozbywania się pieniędzy z portfela. Płacenie „plastikiem” pozbywa nas owej nieprzyjemności.

Oczywiście – czysto wirtualnie i w podświadomości, bo faktycznie również pozbywamy się własnych, ciężko zarobionych pieniędzy. Dokładniej: zaciągamy kredyt, który tymi pieniędzmi kiedyś będzie trzeba zapłacić. Ponieważ jednak, jest to w bliżej nieokreślonej przyszłości (słynne 54 dni to przecież ponad półtora miesiąca!), a podświadomość czyni cuda (zwykle na naszą niekorzyść), więc łatwo dajemy się wkręcić.

Wydajemy przy tym na tyle więcej w stosunku do wcześniejszych zakupów gotówkowych, że banki bez żadnych problemów mogą zwrócić nam nawet 5%, gdy płacimy „plastikiem”. Dokładnie ten sam mechanizm działa, gdy w hipermarketach płacimy kartami stałego klienta lub innymi paskudztwami lojalnościowymi. Tak samo działałby, gdyby jakiś szalony menedżer wpadł na pomysł płacenia woreczkami z piaskiem lub kapslami po piwie – wszystkim, co nie jest związane z nieprzyjemną wizją wyciągania pieniędzy z portfela i oglądania, jak szybko się one tam kończą.

W tym przypadku – dodatkowe minusy dla BZ WBK. Za pseudo-odkrywczość. Oferty tego rodzaju banki i hipermarkety oferują od przeszło roku, a nawet chyba dłużej, czyli twierdzenie, że to pierwsze takie konto na rynku jest pospolitym kłamstwem. Oraz za żałosną jakość oferty. Inne banki oferują zwrot 5% wydanych zakupów (nieliczne przypadki – nawet 10%) i nie pieją wszem i wobec, jak to robi BZ WBK przy swoim marnym 1% procencie!