Prawdopodobnie najlepszy serwis socjotechniczny w Polsce!
Znikający krem?
Tym razem firma Global-Pollena (Global Cosmed Group) postanowiła nieco pooszukiwać swoich klientów. W jednym z jej produktów – kremie dla niemowląt Bobini – można od czasu do czasu znaleźć pewne… hm… braki? Jeden z nich udało się namierzyć. Choć jakość fotografii nie najlepsza, daje obraz tego, o co chodzi…
Klient kupuje krem…

Krem Bobini firmy Global Cosmed Group #1
Otwiera zupełnie nowe pudełko, o czym świadczy nienaruszona folia…

Krem Bobini firmy Global Cosmed Group #2
Zagląda do środka, a tu… niespodzianka!

Krem Bobini firmy Global Cosmed Group #3
Tak jakby trochę kremu brakuje. Trochę sporo… Oczywiście, wszystko w majestacie prawa, a nawet świętym przekonaniu (firmy) o uczciwości. Gdyby ktoś zamierzał protestować, to pewnie usłyszałby całą, długą litanię o problemach technologicznych, systemach zapewnienia ciągłości produkcji, wyjątkowości, unikalności, nietypowości… bla, bla, bla.
Z drugiej strony, kto zamierza protestować? Ile osób w ogóle zwróci na to uwagę, a ile machnie ręką? Przecież tego kremu brakuje tak nie wiele – czyli klasyczna zasada kontrastu (narzędzie wpływu). Dla producenta natomiast, równie klasyczny downsizing, czyli kolejne narzędzie wpływu. Klient nie powinien czuć się oszukany, bo brakło ledwie kilku gramów. Te kilka gramów razy kilka lub kilkanaście tysięcy pudełek z kremem produkowanych miesięcznie daje kilogramy zaoszczędzonego kremu i tysiące złotych oszczędności.
Brawa dla producenta za pomysłowość. A my, wiecznie oszukiwani klienci, znowu dostajemy w zadek! Pięknie…
| Drukuj wpis | Wpis napisany przez admin w sobota, 7 lis 2009 r. o 08:16 i umieszczony w kategorii Narzędzia wpływu, Oszustwo. Możesz subskrybować wpis i komentarze do niego przy pomocy RSS 2.0. Komentarze i pingi są teraz zamknięte. |
Komentowanie wyłączone.
ponad rok temu
Na kremach jest zwykle (zawsze?) podawana ilość kremu (w ml) jaka powinna tam być. Dopiero jeśli faktyczna ilość kremu nie zgadza z tą zadeklarowaną to możemy chyba mówić o oszustwie.
Swoją drogą producentowi chodzi raczej o to, żeby opakowanie było jak najlepiej wypełnione, gdyż sprawia wtedy lepsze wrażenie.
ponad rok temu
Łukasz! Polecam lekturę narzędzi wpływu (fragment o downsizingu). Kremu może być dokładnie tyle (nie sprawdzałem wagowo!), ile jest napisane na pudełku, a wolna przestrzeń pozwala zwiększyć samo pudełko. To powoduje, że na półce przy optycznym porównywaniu tego kremu do konkurencji będziesz miał wrażenie, że kupujesz więcej. Dopiero po otwarciu okaże się, że kupujesz tyle samo. Klasyczny downsizing.
Odpowiedz sam sobie, ile razy (Ty lub inni) wybierasz nowy, niesprawdzony wcześniej produkt kierując się jego optycznymi wymiarami lub wyglądem, a ile razy uważnie czytasz, jaka jest jego faktyczna ilość / objętość / waga / wymiary / inne parametry? I ile razy porównujesz je skrupulatnie do konkurencji?
Nawet na narzucone przez UE ceny jednostkowe (w przeliczeniu np. na kilogramy), które miały ułatwić wykrycie tego rodzaju oszustw mało kto zwraca uwagę przy szybkich zakupach w wielkich sklepach…