Tym razem sieć Biedronka dołącza do niechlubnej listy oszustów, którzy sprzedają paskudny miks tłuszczowy jako rzekomo prawdziwe masło.

Łąkowe śmietankowe... tłuszcz mleczny?
I to od razu do najgorszej elity w tej grupie. Nie dość, że firma zarabia ujemne punkty na podłym oszustwie, to jeszcze denerwuje koślawym językiem polskim i sugerowaniem, że jej klienci są naiwnymi idiotami i tak bezczelnej manipulacji nie odkryją... Prawie podstawa do bojkotu firmy i odwzajemnienia się jej podobnie negatywnie, nie kupowaniem tam nigdy więcej. Kto bowiem chce, by w otwarte oczy wmawiano mu, że jest kretynem?
W polskich hipermarketach ze sprzętem elektronicznym i AGD ciągle obowiązuje jeszcze teoria manipulowania odbiorcy, ile tylko wlezie. Czego przykładem jest ciągłe wciskanie kitu pod tytułem „raty zero procent”. Wierzą w to już tylko nieliczni, wyjątkowo naiwni. Ale menedżerom wielkich sieci handlowych nie przeszkadza to nadal w epatowaniu tego typu sloganami. W Wielkiej Brytanii już dawno zrezygnowano z takiego oszukiwania klienta, bo zorientowano się, że zysk na tym jest nieporównywalnie niższy od utraty zaufania i niszczenia wizerunku marki lub sieci. Widać, brytyjscy menedżerowie czytali inne książki...
Do wielu Polaków wielokrotnie docierają reklamy zapraszające do odwiedzenia nowo otwartego oddziału jakieś firmy lub wzięcia udziału w jakieś promocji lub imprezie. Wabikiem do przybycia mają być bony sugerujące, że otrzymamy coś taniej lub gratis. Znamy to?
Z pompą i hukiem ogłoszono nową odsłonę programu lojalnościowego Payback. Program uległ daleko idącym zmianom. Ma nowego właściciela, nowe zasady i nową stronę internetową. Nowości porażają! Niestety, żenująco niskim poziomem! Niektóre z nich powodują, że włosy stają dęba na głowie!
To, o czym doniosła dziś WP, to oczywiście smutna wiadomość! Ale jednocześnie pokazuje poziom pismaków pracujących dla tego portalu. Bo, skoro samochodem jechały cztery osoby, jedna z nich zginęła na miejscu, dwie odwieziono do szpitala w Ciechanowie, a jedną zabrał śmigłowiec LPR do szpitala w Płocku, to niby komu na miejscu pomocy udziela pogotowie ratunkowe?
Aktualizacja z 13.09, 17:52: Kolejny przykład jakości dziennikarstwa WP. We wczorajszym doniesieniu podano, że przyczyną śmierci 25-latka było utonięcie. Dziś podano, że pęknięcie wątroby, ale nie uznano za konieczne sprostowanie wcześniejszych doniesień...
Teraz już wiadomo, dlaczego produkty w Lidlu są takie tanie?
Skoro połowa konserwy mięsnej to tłuszcz i powietrze! :) No, ale na opakowaniu pisali, że staropolska receptura i pyszne. Fajnie? Tylko czemu tak mało? :)
Oto trzy fotografie wykonane podczas sobotniego buszowania po jednym z hipermarketów Kaufland. Jak w każdym wielkim sklepie, pełno tam oszustwa i socjotechniki, ale – co było nie małym zaskoczeniem – udało się też uchwycić jeden pozytywny aspekt, raczej nie spotykany w innych hipermarketach.
